|
|
|
Położenie:
Trościaniec Wielka, duża polska wieś, położona w płn. części Wyżyny
Podolskiej, w dawnym
województwie ruskim, w okresie zaboru austriackiego w powiecie
brodzkim,
w dwudziestoleciu międzywojennym należała do powiatu zborowskiego w
województwie
tarnopolskim. Nazwę swoją wywodzi od trzcin porastających dolinę rzeki
Smolanki - dopływu Seretu, który swoje wody odprowadza do Dniestru i
dalej
do Morza Czarnego. Trzcina to w dialekcie polskorusińskim "trościna "
stąd
- Trościaniec, a że na Podolu było kilka Trościańców, nasz Trościaniec
był - Wielkim. W 1939 r.liczył - 1740 mieszkańców, z czego Polaków -
1510,
Ukraińców (Rusinów) - 220, Żydów - 10.
W odległości ok. 8 km leżą - Załoźce - miasteczko nad Seretern, dawne
gniazdo rodowe Wiśniowieckich; liczyło w 1939 roku 6350 mieszkańców z
czego
Polaków 2050, Żydów 1850, pozostali to Ukraińcy.
Około 5 km na płd. leży wieś - Olejów, siedziba urzędu gminnego, poczty
i posterunku policji - około 2450 mieszkańców, z czego 1170
Polaków.
Siedzibą władz administracyjnych, stopnia powiatowego było miasto-
Zborów (ok. 20 km odległości) liczyło ok. 6 tys. mieszkańców (1939 r.).
To właśnie tu w roku 1649, w dniach 15 i 16 sierpnia stoczył Jan
Kazimierz,
ciągnąc na odsiecz Zbarażowi, bitwę z Kozakami pod wodzą Chmielnickiego
i z Tatarami pod wodzą Islam Gireja, a w dniu 17 sierpnia została
zawarta
pamiętna ugoda zborowska. Walczył tu po raz pierwszy Jan Sobieski i za
zasługi bojowe otrzymał wówczas starostwo jaworowskie.
Najbliższe szkoły średnie (Państwowe Gimnazjum typu humanistycznego
i Gimnazjum Handlowe) znajdowały się w historycznym Złoczowie (ok. 33
km
odległości), gdzie mieściła się siedziba starostwa, sądu okręgowego i
gdzie
stacjonowały dwa pułki: 52 pułk strzelców kresowych oraz 12 pułk
artylerii
lekkiej. W Złoczowie kształciła się nasza młodzież, tu też odbywała
swoją,
dwuletnią służbę wojskową. Miasto Złoczów nierozerwalnie łączy się z
dziejami
rodu Sobieskich. Dziadek króla Jan III - Marek Sobieski nabył pod
koniec
XVI wieku dobra złoczowskie, w tym Zborów, Załoźce (wraz z Trościańcem
Wielkim), zaś jego syn Jakub Sobieski, wybitny mąż stanu, tu założył
swoją
rezydencję i spoczywa w podziemiach złoczowskiej fary.
Stolicą Podola i siedzibą władz wojewódzkich w okresie II
Rzeczypospolitej
był Tarnopol. Miasto średniej wielkości ( około 35 km odległości)
liczyło
w 1939 roku ok. 40 tys. mieszkańców. Miasto leży w obniżeniu dolinnym
Seretu,
nad rozległym stawem. Swoimi południowymi osiedlami wychodzi daleko na
wysoczyznę Płyty Podolskiej. Miasto powstało z dekretu Zygmunta I,
który
w 1540 roku zezwolił hetmanowi Janowi Tarnowskiemu założyć gród, zwany
"Tarnopolye". Z zachowanych zabytków na uwagę zasługuje podominikański
kościół barokowy z XVII wieku, dwie cerkwie z XVII i XVIII wieku,
żydowska
synagoga z XVII wieku oraz zamek z XVI wieku, przerobiony na koszary
wojskowe.
W okresie II Rzeczypospolitej Tarnopol był siedzibą władz wojewódzkich
i stolicą polskiego Podola. Istotnym czynnikiem rozwoju wsi było
jej położenie komunikacyjne. Wprawdzie oddalona była od najbliższej
stacji
kolejowej w Młynowicach - Zborowie o ok. 18 km, ale w tych czasach
ludność
wiejska ni migrowała zbyt często i daleko. Ważna była bliskość i
dogodny
dojazd do miasteczka - Załoźce. Jego odległość - niecała jedna mila (7
,5 km) - można było pokonać w ciągu godziny jazdy pojazdem
konnym.
Obok wsi biegła droga główna, kierunku Załoźce - Zborów, ulepszona pod
koniec XIX w. W latach dwudziestych utrwalono też nawierzchnię drogi
dojazdowej
ze wsi do drogi głównej, a następnie przedłużono ją wzdłuż całej
wsi.
Potrzeby wyjazdów do miasta były częste. Załoźce stanowiły, przez wiele
dziesiątków lat, główny ośrodek zaopatrzenia i zbytu dla wiejskiego
otoczenia.
Tu można było nabyć wszystko, co niezbędne w życiu wsi. Tu też
załatwiano
wszystkie sprawy. Ważną funkcję spełniał, Istniejący od pol. XIX w.,
Sąd
Grodzki.
Liczne kontrakty kupna i sprzedaży ziemi, podziały rodzinne,
dochodzenia
.spadkowe, wymagały rozstrzygnięć sądowych
Do Załoziec jeździło się dla poratowania zdrowia. Kilkunastu
lekarzy-przeważnie
wszechnauk medycznych z większym lub mniejszym skutkiem, udzielało
pomocy
chorym. Owocne w tym zakresie były Odwiedziny apteki pana Baczyńskiego.
Wykonywane przez nie- go "proszki i krople stosowane były w różnych
dolegliwościach.
|
|
|